Normalnie używam podkładu, ale po ostatnich przebojach z moją cerą musiałam zrobić przerwę na podkłady, bo bardzo brzydko wyglądało. Pokazywały się suche skórki, trzeba było poprawiać, tak generalnie słabo szło.
Of kors, na fali tych cudownych promocji kosmetyków BB jakie nagle się znalazły, zaczęłam czytać o co cho. ( nie lubię kupować w ciemno.)
Więc o co cho? Generalnie, osoby mające do czynienia z tymi legendarnymi kremami beblesh ( dziwna nazwa), wiedzą, że wszystkie garniery, eveliny, manhattany i cała reszta ma z tym tyle wspólnego co podkład do żelu pod prysznic.
I tak, krem bb, w bardzo dużym skrócie- wygładzają skórę twarzy, maskują pory ( efekt dziecięcej skóry), rozjaśniają, wyrównują koloryt i mają nawilżać i leczyć.
Ponieważ kremów BB jest bez liku, widziałam blogerki które mają ponad 100 różnych rodzajów, i nie mogą ich zużyć, pojechałam po bandzie i kupiłam sobie kilka próbek na allegro. Jest to nieco drogi, ale dobry sposób na przetestowanie różnych marek kremów bb, które są trudno dostępne u nas w Polsce, nie znajdziemy ich w drogerii, więc nie wypróbujemy za darmo na łapce, i trzeba troszkę zabulić.
Mówię o kremach koreańskich. Z reguły każdej marki są dostępne 2-3 odcieni, od bardzo jasnego (blady jak córka młynarza lub duch), i jasny beż ( taki typowy naturalny koloryt polek, które się nie opalają) oraz naturalny beż, który jest odrobinę ciemniejszy od jasnego beżu ale zbyt jasny dla dziewczyn które używają samoopalacza, mają oliwkową lub śniadą karnację naturalnie lub korzystają z solarium. Powiedzmy sobie szczerze- to nie są kremy dla osób z ciemną karnacją. Te specyfika wybielają skórę, co dla mnie jest ok na zimę, bo i tak się nie opalam. Dla osób z jasną karnacją, te kremy są zbawieniem. Dla osób które mają mało czasu na makijaż to zbawienie. Dla tych co mają rozszerzone pory, nierówną pigmentację, przebarwienia- ten krem jest idealny.
Co prawda opuchniętych worków pod oczami nie usunie, ale nie będą tak ciemne. Więc jest ok.
Kupiłam z koleżanką na allegro próbki, miałam 3 kremy BB. Z opisów podpasował mi Missha BB cream w kolorze 21 ( jasny beż), Signature Wrinkle Filler w tym samym odcieniu i tej samej marki, natomiast krem 79 BB z konsystencji mi się nie spodobał ani w sposobie, w jaki działał na skórę.
Więc z całej trójki najlepiej wypadł Missha Signature Wrinkle Filler, ale na kupno całego flakonu muszę chwilę poczekać, do następnej wypłaty. EDIT: e efekcie kupiłam sobie 6 próbek na allegro- wyszło mi taniej i do pierwszej wypłaty dam radę ( jedna próbka starcza na 3-4 malowania - ten krem BB jest bardzo wydajny).
Czemu?
Otóż ten krem BB jet delikatny, pół płynny, w idealnie dobranym kolorze, i faktycznie, te niewielkie zmarszczki które mam pod oczami zniknęły pod wpływem tego kremu.
Ale, cena powala. Na różnych stronach, od Gmarketu i singapurskiego Ebaya do naszego Allegro ceny wahają się od 80 do 140zł. Za 100ml, ale jednak.
Więc pewnie za jakiś czas go dopadnę:)
Ale jest piękny. I opakowanie też ma ładne.
I jest zajebisty.

zapraszam na www.missha.com.pl
OdpowiedzUsuńKremy BB marki Missha w różnych odcieniach.
Przystępne ceny