wtorek, 26 marca 2013

Przed badaniem moczu :)

Nie każdy o tym wie, ja nie wiedziałam, mi nie miał kto powiedzieć.
Przed pobraniem moczu rano trzeba się podmyć :) Potem też możesz się podmyć :) Inaczej ci wyskoczą jakieś dziwne wyniki badań :)
Tak FYI :)

Antypoślizgi na sliskie buty

Może nie każdego to tyczy, ale zdarza się w radosnym życiu przynajmniej raz, gdy kupując buty znjadziemy cudowną fantastyczną parę, która dopiero po założeniu jej w domu okazuje się, że ma strasznie koszmarnie śliską podeszwę. Ale to okropnie. I przejście jednego kroku powoduje duże nadszarpnięcie zdrowia. Obcasy to reguła, śliska podeszwa, którą, jak moja koleżanka stylistka mówi, trzeba agrafką poszarpać zanim się gdzieś w nich wyjdzie często działa, czasem jednak nie.
Ostatnio trafiliśmy z mężem na parę butów, które mimo gumowej podeszwy okazały się być totalnym lodowiskiem. Co zrobić? poharatać gumę? No way. Przykleić na super glue papier ścierny? Nie da rady, papier odmoknie i kupa z tego będzie.
I tak trafiłam do Aldo. Raju niewygodnych butów i ratunku dla ślizgaczy :)

Są to takie szorstkie nakleji które nalepia się na podeszwę butów, tam gdzie jest to nasze miejsce z którego paluchy wyrastają- tą częścią stopy się odbijamy od ziemi robiąc kroki.
Gdy już nalepicie  naklejki a papierki wywalicie, przejdźcie się dookoła i się cieszcie od nowa życiem :)
Koszt 1 pary naklejek: 15 zł. Dostępne w sklepach Aldo.

Czerwona szminka Avon Color Trend

Chciałam jakoś rozweselić się w zimę, a że ostatnio mam wrażenie że czerwień króluje, wybrałam szminkę Avon z serii Color Trends. Kosztowała całe 7 zł, więc dałam się skusić.
I powiem szczerze, że mimo, iż należy do szminek typowo wysuszających wargi, więc trzeba dbać o dodatkowe nawilżania, to kolor jest wybitny i zdecydowanie rozweselał nawet te najciemniejsze dni:)
Poniżej zdjęcie z szminką, i zdjęcie następnego dnia bez. I tak, wiem, pracuję w ciemni :)
Szminka ma delikatnie niebieskie zabarwienie, dzięki czemu też zęby nie wyglądaą na straszliwie żółte (a ciężko jest znaleźć porządną czerwoną szminkę z niebieskim podcieniem w normalnej cenie)

I co sądzicie? Jednak ta czerwień rozjaśnia twarz, nadaje jej wyrazistości, i nie wyglądam, jakbym miała się na okrągło popłakać :)
Ale ponieważ ją zgubiłam, to nie powiem dokładnie który odcień. Ale ta najbardziej rzucająca się w oczy czerwień znaka stop to będzie :)
EDIT: odnalazłam w pracy szminkę - kolor to Poppy Love :)
 


Maska fizelinowa Purederm z wyciągiem ze ślimaka

To lekki koszmar- serio, jeśli wasz TŻ ma w tym widzieć, lepiej zróbcie to razem- są maseczki w wersji dla panów. Wygląda się w nich na seryjnych morderców- brzydali, czyli niezbyt zachęcająco.
Ale jakie efekty? Moja maseczka była z wyciągiem ze śluzu ślimaka, niczym takim nie pachniała, nic nie podrażniała, ani takie tam. Po prostu zwykła, mokra maseczka, którą się rozkłada na twarzy. Siedzi się w niej 15 min, potem ściąga, lekko wklepuje pozostały płyn na twarzy, i można podać, i potem też delikatnie wklepać, serum, które jest dołączone do opakowania.
Twarz mi po tym jakoś specjalnie diametralnie inaczej nie wyglądała, ale nastraszyłam męża, więc było warto :)
Koszt maseczki w Hebe 10zł

Metoda wyczyszczenia butów z soli po zimie

Nie wiem jak wy, ale mnie generalnie zima dobija, a wkurzają mnie z zarządu oczyszczania dróg miejskich przez masakryczne rozsypywanie tej nieszczęsnej soli, która się wżera we wszystko. Jest to szczególnie irytujące gdy się człowiek szarpnie na nowe ładne buty i pochodzi kilka dni, żeby potem zobaczyć na skórze zacieki z soli.
Już kilka par musiałam wyrzucić do śmieci przez te zacieki, nie dało się ich odratować. Kupowałam jakieś impregnaty, koleżanka polecała środek do czyszczenia z soli, próbowałam to zamaskować pastą do butów, nawet markerem próbowałam to zamazać.
Wszystko na nic.

Potem gmerając w sieci znalazłam dziwną, prostą metodę.
Więc wyobraźcie sobie buty uwalone zaciekami z soli, zapastowane i zamazane czarnym tłuszczem do butów. Mowa o zamszowych botkach.
I jaka jest ta metoda?
Weźmiesz ścierkę grubą z mikrofibry, zanurzysz jej koniec w ciepłej wodzie i przyłożysz, lekko dociskając, do miejsc na bucie skażonych plamami po soli. Drugim jej końcem wytrzesz ile się da, z tego mokrego kawałka na bucie, i powtórzyć 2-3 razy. Odstawić w ciepłe, ale nie centralnie pod kaloryfer i zobaczycie, że plamy z soli znikną :)
Nawet nie wiecie jak bardzo się cieszę, że ta metoda działa :)

piątek, 8 marca 2013

Obcięłam sobie sama włosy wczoraj

Ale tylko podcięłam końcówki, bo mimo stosowania na nie oleju z Jordanii dalej były przesuszone. Więc zamiast się zapisać do fryzjera (co by mi zajęło kolejne 3 mieisące, zanim bym się zdecydowała któremu zaufać), korzystając z nieobecności męża (jakoś pewnych rzeczy nei jestem w stanie przy nim zrobić- jak obcinanie włosów), złapałam za nożyce, ciachnęłam z kilku stron i wysuszyłam. I jestem z siebie dumna, bo mimo że są krótsze niż chciałam, no odrobinę, bo się kręcą, to w końcu są równe i się cieszę. Zaoszczędziłam 100zł an fryzjerze :)
Gratulacje Kasiu!
PS. I wszystkiego najlepszego z okazji dnia Kobiet:)