wtorek, 26 marca 2013

Maska fizelinowa Purederm z wyciągiem ze ślimaka

To lekki koszmar- serio, jeśli wasz TŻ ma w tym widzieć, lepiej zróbcie to razem- są maseczki w wersji dla panów. Wygląda się w nich na seryjnych morderców- brzydali, czyli niezbyt zachęcająco.
Ale jakie efekty? Moja maseczka była z wyciągiem ze śluzu ślimaka, niczym takim nie pachniała, nic nie podrażniała, ani takie tam. Po prostu zwykła, mokra maseczka, którą się rozkłada na twarzy. Siedzi się w niej 15 min, potem ściąga, lekko wklepuje pozostały płyn na twarzy, i można podać, i potem też delikatnie wklepać, serum, które jest dołączone do opakowania.
Twarz mi po tym jakoś specjalnie diametralnie inaczej nie wyglądała, ale nastraszyłam męża, więc było warto :)
Koszt maseczki w Hebe 10zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz