I powiem szczerze, że mimo, iż należy do szminek typowo wysuszających wargi, więc trzeba dbać o dodatkowe nawilżania, to kolor jest wybitny i zdecydowanie rozweselał nawet te najciemniejsze dni:)
Poniżej zdjęcie z szminką, i zdjęcie następnego dnia bez. I tak, wiem, pracuję w ciemni :)
Szminka ma delikatnie niebieskie zabarwienie, dzięki czemu też zęby nie wyglądaą na straszliwie żółte (a ciężko jest znaleźć porządną czerwoną szminkę z niebieskim podcieniem w normalnej cenie)
I co sądzicie? Jednak ta czerwień rozjaśnia twarz, nadaje jej wyrazistości, i nie wyglądam, jakbym miała się na okrągło popłakać :)
Ale ponieważ ją zgubiłam, to nie powiem dokładnie który odcień. Ale ta najbardziej rzucająca się w oczy czerwień znaka stop to będzie :)
EDIT: odnalazłam w pracy szminkę - kolor to Poppy Love :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz